Zmiany maturalne z angielskiego

angielski-maturaZmiany w maturze zaczęły się w roku 2005. Pamiętam to dokładnie, ponieważ także mnie przyszło wówczas przystępować do egzaminu dojrzałości. Była to prawdziwa rewolucja. Zupełnie zmieniona forma egzaminu ustnego z języka polskiego, rezygnacja z tej właśnie części egzaminu w przypadku przedmiotu dodatkowego, widmo obowiązkowej matury z matematyki oraz wiele innych mniejszych lub większych, ciszej lub głośniej zapowiadanych zmian w strukturze egzaminu maturalnego, sprawiły, że w głowach abiturientów zamiast spokoju i koncentracji, pojawiły się chaos i niepewność. Jak się później okazało, reforma była na tyle niedoskonała, iż z każdym rokiem dopisywano czy też skreślano z niej kilka zdań usiłując nadrobić coraz wyraźniej widoczne braki. Ten rok nie okazał się dla maturzystów łaskawszy i przyniósł im kolejne niespodzianki. Aby nie były one zupełnym zaskoczeniem, zmierzmy się z nimi już teraz – na kilka miesięcy przed decydującym starciem.

Przedmiotem tego artykułu będą zmiany, których mogą się spodziewać przystępujący do egzaminu maturalnego z języka angielskiego. Ale dość już wstępu – do rzeczy. Zacznijmy od części, w której zmian będzie najmniej – części ustnej. W tym segmencie wszelkie modyfikacje sprowadzone zostały do rangi zabiegów kosmetycznych i polegają na skróceniu lub wydłużeniu czasu wypowiedzi. I tak, zadanie pierwsze, a więc rozmowa z odgrywaniem ról wydłużone zostanie o minutę i trwać będzie maksymalnie cztery, a nie trzy minuty. W myśl starej prawdy, że w przyrodzie nic nie ginie, minuta, którą maturzyści zyskali w zadaniu pierwszym, będą musieli oddać w drugim. W związku z tym na opis ilustracji i udzielenie odpowiedzi na trzy pytania z nią związane zamiast czterech, będą teraz mieli trzy minuty. Bez zmian pozostanie ostatnie zadanie i czas na nie przeznaczony: w obu przypadkach jest to maksymalnie pięciominutowa wypowiedź na podstawie materiału stymulującego oraz odpowiedź na dwa związane z nim pytania. Jak już wspominałem, omówione zmiany mają charakter kosmetyczny, a ich wprowadzenie nie powinno zaważyć na wyniku egzaminu.

Więcej zmian i dużo bardziej różnorodnym charakterze możemy zaobserwować w przypadku części pisemnej egzaminu maturalnego z języka angielskiego. Na początek poziom podstawowy. Czas trwania egzaminu – 120 minut, a więc – uwaga, uwaga – bez zmian. No tak, ale dalej już tak łatwo nie będzie. I chociaż rozumienie ze słuchu pozostanie jeszcze nietknięte, to już dla wielbicieli rozumienia tekstów czytanych nie będę miał dobrych wiadomości. Bo chociaż typ zadań będzie dokładnie taki sam jak w minionym roku szkolnym, a więc 3-4 zadania zamknięte na wybór wielokrotny, dobieranie i osławione prawda/fałsz, to już ich udział w wyniku sumarycznym, zostanie zredukowany z 40% (20pkt) do 30% (15pkt). I trzeba będzie szukać punktów gdzie indziej… Ale bez obaw – będzie je można znaleźć, choćby dzięki… znajomości środków językowych. Tak, tak wszyscy fani gramatyki (o zgrozo, aż boję się myśleć ile dusz mogą takie zmiany uszczęśliwić) mogą teraz odetchnąć – jej elementy pojawią się wreszcie na poziomie podstawowym i będą warte 20%, co w przeliczeniu da nam 10 punktów. Zdobycie ich nie będzie jednak łatwe. Będą one zamknięte w trzech zadaniach… zamkniętych (kłania się bogactwo językowe), polegających w dużej mierze na znajomości synonimów i antonimów w języku angielskim. Precyzując, będą to 2-3 zadania na dobieranie i wybór wielokrotny, co w wolnym tłumaczeniu rozumieć można jako wybór jednego słowa, które prawidłowo uzupełni lukę lub luki albo dobieranie synonimów czy też właściwe tłumaczenie słów lub wyrażeń.

Poważne zmiany zaszły także w wypowiedzi pisemnej. Przede wszystkim, będzie już tylko jedna wypowiedź (nie, nie łudźcie się) – dłuższa. Będzie to tekst użytkowy: list, e-mail, wiadomość umieszczona na blogu lub forum internetowym albo coś jeszcze innego, co jeszcze nawet w wyobraźni autora nie zakiełkowało. Chciałbym w tym miejscu połączyć dwa fakty. Jak zapewne zauważyliście, niektóre spośród przykładowych wypowiedzi pisemnych, to formy wyjątkowo współczesne, z którymi mamy do czynienia niemal każdego dnia, które są niejako znakiem czasu i które… często pisane są w sposób świadczący albo o braku elementarnej wiedzy z zakresu ortografii i interpunkcji, albo o wyjątkowo luźnym do nich  „stosunku”. Co ciekawe, w ocenie wypowiedzi pisemnej od przyszłego roku zabraknie kryterium: „forma”. Oceniane będą: treść (0-4), spójność i logika wypowiedzi (0-2), zakres środków językowych (0-2) oraz poprawność środków językowych (0-2). Do którego worka wrzucić prawidłowo zapisaną datę lub adres albo odpowiednio dobrane pożegnanie listu? Ok, można je „upchnąć” w spójności i logice wypowiedzi. Tylko po co? Po co rezygnować z tak jasnego i przejrzystego kryterium jak „forma”? A może ktoś nie wie, że e-mail to list elektroniczny i że poza przyklejeniem znaczka, obowiązują nas te same zasady? No, to teraz już wie. Pozostałe zmiany, które w wypowiedzi pisemnej możemy zauważyć, to: redukcja liczby słów – wartość minimalna to 80, maksymalna – 130 (po prostu minimum słów, maksimum treści) oraz zmniejszony udział w ogólnym wyniku egzaminu – zamiast 30% i 15 punktów, możemy maksymalnie otrzymać 20% i 10 punktów.

To by było na tyle, jeśli chodzi o poziom podstawowy. Pojawiły się zmiany mniejsze i większe. Bardzo cieszy mnie fakt, że znajomość pewnych elementów gramatyki, będzie już odgrywała istotną rolę w ocenie końcowej egzaminu. Żałuję, że odbyło się to poniekąd kosztem wypowiedzi pisemnej, która mocno ograniczona, nie jest już tak ważną częścią matury.

Przejdźmy teraz do egzaminu rozszerzonego. I tu niespodzianka – matura trwać będzie 150 zamiast 190 minut. Spokojnie, bez paniki – liczba arkuszy też zostanie ograniczona – z dwóch do jednego. A teraz po kolei.

Rozumienie ze słuchu – bez większych roszad: 3-4 zadania typu zamkniętego: wybór wielokrotny, dobieranie oraz prawda/fałsz. Zmieni się tylko udział w wyniku końcowym – zamiast 30% i 15 punktów, można będzie uzyskać już tylko 24% i 12 punktów. I znów trzeba będzie szukać zagubionych punktów. Sprawdźmy gdzie też się one schowały… No proszę i znaleźliśmy, i to z nawiązką, bo przecież posialiśmy 3, a zlokalizowaliśmy 4. I wszystko to w rozumieniu tekstów pisanych. Liczba i typy zadań – bez zmian: wybór wielokrotny, dobieranie, prawda/fałsz. Jedyna modyfikacja to możliwość uzyskania 26% i 13 punktów zamiast 18% i 9 punktów – warto się postarać. W przypadku znajomości środków językowych, podobnie jak w wyżej wymienionych segmentach, największe zmiany zaszły w maksymalnej możliwej liczbie punktów do zdobycia. I powiem tylko, że warto sobie angielską grammar revise… Bo przecież 24% i 12 punktów na nogach (regionalizm taki) nie chodzi, czyż nie? A tak w ogóle, to z tymi środkami językowymi ciekawa sprawa – zadań mniej, bo maksymalnie 3 zamiast 5, a punktów więcej i to o 4 więcej.

Kilka wahnięć odnajdziemy też w wypowiedzi pisemnej. Po pierwsze, do wyboru będą już tylko 2, a nie 3 tematy. Po drugie, zamiast pisania recenzji, rozprawki, opowiadania lub opisu, stworzyć będzie trzeba tekst argumentacyjny z elementami np. opisu, relacjonowania, sprawozdania, recenzji, pogłębfrionej argumentacji, co w gruncie rzeczy sprowadzi się do tego samego, ale jak brzmi, jak brzmi… Niestety, za tych 200 czy nawet 250 słów dostać będzie można jedynie 26% i 13 punktów, a nie tak jak w minionym roku szkolnym 36% i 18 punktów. Pisanie więc nie popłaca albo raczej – popłaca mniej.

Na zakończenie chcę powiedzieć jedną ważną rzecz. Pomimo wszelkich zmian, mniej i bardziej zrozumiałych, nowa matura z języka angielskiego równoważy wszystkie jego aspekty, zmusza do nauki każdej z niezbędnych przy sprawnym posługiwaniu się językiem umiejętności. I to jest jej wielki plus.

Jakub Stępniak

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s