Czy warto poświęcić czas na internetowy kurs angielskiego?

Wiele osób zastanawia się, czy warto poświęcać czas oraz pieniądze na kurs języka angielskiego online. Nieustannie powtarza się, że kursy stacjonarne są lepsze, pewniejsze i wygodniejsze. Czy aby na pewno? Czy w XXI wieku, gdzie technika i technologia stoją na tak wysokim poziomie, konieczne jest wychodzenie z domu, aby nauczyć się języka angielskiego? Obecnie każdy z nas posiada komputer z dostępem do Internetu. Dlaczego więc tak wielu ludzi boi się wykorzystać dostępnych narzędzi, aby poprawić swój komfort – w tym komfort nauki języka angielskiego? Zastanówmy się, czy warto poświęcać nasz czas na naukę języka angielskiego online

Internetowy kurs angielskiego

Wszystko ma zarówno wady jak i zalety. Podobnie jest z e-learningiem. Rozwiązanie to posiada tyle samo „plusów” ile „minusów”. Należy zauważyć jednak, że współczesne narzędzia umożliwiają nam redukcję wad poprzez ich zamianę w zalety. Dlaczego kurs internetowy „jest o niebo lepszy”, aniżeli tradycyjny – stacjonarny? Po pierwsze, aczkolwiek nie najważniejsze: jest tańszy. Brak konieczności wynajmu sali, opłacania dojazdów, płatności wynagrodzeń etc. – to wszystko sprawia, że koszty kursu internetowego są zdecydowanie niższe, aniżeli zajęć indywidualnych czy grupowych w szkole językowej. Po drugie, e-learning jest bardziej mobilny. Nauka przez Internet jest dużo wygodniejsza. Rozwiązanie to jest w pełni dopasowane do potrzeb i preferencji kursanta. To on decyduje „kiedy”, „gdzie”, „o której”, a nawet „z kim”. Dostęp do kursu czy kontakt z lektorem możliwy jest z każdego miejsca na ziemi, praktycznie o każdej godzinie. Warunek jest jeden – łączność z Internetem. Po trzecie, kursy online są dobrze przygotowane pod względem merytorycznym – znacznie lepiej, aniżeli stacjonarne. Dlaczego? Nie ma ludzi nieomylnych, co oznacza, że nasz lektor może popełniać błędy. Platformy e-learningowe umożliwiają ich natychmiastową poprawę. Błędy – jeżeli już się zdarzą – usuwane są na bieżąco. Po czwarte, elastyczność. Kursy online są w pełni elastyczne, niezależnie od poziomu, na którym jesteś. To kursant narzuca tempo i czas nauki, nie zaś lektor. To, jakie postępy poczynimy zależne jest wyłącznie od nas samych – głównie od naszej dyscypliny oraz zaangażowania. Po piąte, kursy internetowe są znacznie bardziej rozwinięte. Posiadają szereg funkcjonalności dodatkowych – filmy, kreskówki, dialogi, wywiady, systemy diagnostyczne, gry i zabawy, systemy raportujące, systemy sprzyjające śledzeniu postępów w nauce, liczne prezentacje, możliwość nagrywania własnych dialogów i wiele, wiele więcej.

Aby nauczyć się języka angielskiego przez Internet potrzebna jest silna motywacja i samodyscyplina. Bez dobrej organizacji pracy daleko nie zajdziemy. Aby sprostać zadaniu musimy zacisnąć zęby i wprowadzić regularną naukę na platformie e-learningowej do naszego życia. Ignorowanie zajęć z powodu wizyty gości czy chęci oglądnięcia TV na pewno nie wyjdzie nam na dobre.

Reklamy

Wady i zalety nauki języka angielskiego online część II

Tak jak wspomniano w części pierwszejnauka języka angielskiego online ma zarówno swoje wady jak i zalety. Chociaż tych drugich jest tutaj zdecydowanie więcej, nie sposób nie wspomnieć również o negatywnych aspektach tej metody. Analizując pozytywy nauki przez Internet wspomnieliśmy o oszczędności czasu oraz pieniędzy, a także zwróciliśmy uwagę na komfort i wygodę płynącą z nauki w domu, nie zaś w szkole językowej. Stacjonarne kursy rządzą się swoimi prawami. Nauczyciel-lektor wykłada wiedzę po swojemu, metodami które nie każdemu mogą przypaść do gustu. Niektórzy kursanci posiadają pamięć wzrokową, inni słuchową, a jeszcze inni – kinestetyczną. Nawet najlepszy nauczyciel – choćby się starał – nie dogodzi każdemu. Zwłaszcza, że sam posiada rozwiniętą jedną z tych cech. Kursy języka online wychodzą naprzeciw opisywanym problemom. Nowoczesne, zaawansowane technologicznie platformy umożliwiają naukę w dowolny sposób – ćwiczenie wymowy, powtarzanie głosek czy melodii języka, wielokrotne odsłuchiwanie własnych bądź czyichś wypowiedzi to jedynie nieliczne możliwości płynące z nauki online. Jeśli chodzi o cenę, nie da się ukryć, że e-learning jest znacznie tańszy aniżeli kurs stacjonarny. Oczywiście, jeżeli chcemy nauczyć się języka, musimy mieć na uwadze fakt, że nic nie jest za darmo. Niezwykle ciężko jest znaleźć darmową platformę, która pozwoli nam opanować język angielski w zadowalającym nas stopniu. Do tego dochodzą zajęcia z lektorem – bez nich nauka bywa nieefektywna.

Kursy angielskiego przez Internet z lektorem

Pora zwrócić uwagę na wady nauki języka angielskiego za pośrednictwem Internetu. Dla wielu dużą niedogodnością jest brak bezpośredniego kontaktu z nauczycielem. Lekcje w szkole językowej, a dokładniej kontakt z lektorem powoduje pewną presję, która mobilizuje do nauki. W przypadki e-learningu zmuszeni jesteśmy samodzielnie narzucić sobie pewną żelazną dyscyplinę i kurczowo się jej trzymać. Nauka w samotności może być nieefektywna, ale w XXI wieku nie ma rzeczy niemożliwych. E-learning umożliwia bowiem internetowy kontakt z mentorem np. za pomocą specjalnych kanałów zlokalizowanych na danej platformie bądź zwyczajnego komunikatora Skype. Co ciekawe, w sieci znajdziemy również platformy e-learningowe, które umożliwiają naukę w grupach. Ta wymaga jednak dostosowania się do ściśle określonych godzin oraz poszanowania innych kursantów. Przy walce z odosobnieniem sprawdzą się również inne kanały internetowe np. fora dyskusyjne. Wady e-learningu, chociaż uciążliwe, nie są nie do pokonania. Wystarczy chwilę pogłówkować, aby znaleźć rozwiązanie dostosowane do naszych potrzeb i preferencji.

Można śmiało stwierdzić, że e-learning jest przyszłością nauki języka angielskiego. Metoda ta charakteryzuje się dużą skutecznością, znacznie większą, aniżeli przy kursach stacjonarnych. Jest wygodna zarówno dla lektorów jak i samych kursantów, chociaż wymaga pewnej dyscypliny z obydwu stron. Jeżeli mamy pewność, że uda nam się pokonać lenistwo, nauka języka angielskiego przez Internet jest właśnie dla nas.

Wady i zalety nauki języka angielskiego online część I

Nie da się ukryć, że e-learning jest w Polsce coraz popularniejszy. Specjaliści w zakresie szeroko pojętej nauki języków obcych szacują, że już za kilka lat zdominuje on inne metody uczenia się, w tym tradycyjne kursy. Na internetowe korepetycje decydują się osoby w różnym wieku, nie tylko młodzież. Chcąc oszczędzić czas na dojazdy i zwiększyć komfort pochłaniania wiedzy wybierają zajęcia za pośrednictwem komunikatora Skype oraz platformy online. Czy e-learning jest przyszłością edukacji? Czy możliwym jest nauczenie się języka obcego, w szczególności angielskiego, bez wychodzenia z domu? Jakie wady i zalety kryje w sobie ta forma uczenia się?

Nauka angielskiego przez Internet

Nauka języka angielskiego ma zarówno zalety jak i wady – tych pierwszych jest zdecydowanie więcej. To, co nasuwa się już na samym początku to przede wszystkim swoboda czasowa. E-learning w żaden sposób nie ogranicza kursanta – nie wymusza na nim wychodzenia z domu czy pokrywania opłat związanych z dojazdami. To on sam decyduje kiedy i o której godzinie zasiądzie przed komputerem, aby zgłębić tajniki preferowanego języka. Oczywiście, przy nauce języków obcych, w szczególności angielskiego, niezwykle ważna jest samodyscyplina. Fakt, że możemy uczyć się samodzielnie w domu, na kanapie i przy szklance dużej latte nie upoważnia nas do ignorowania zajęć. Jeżeli chcemy nauczyć się języka, musimy podejść do tego z głową i rzetelnie – przekładanie internetowej lekcji z powodu wizyty znajomych czy chęci obejrzenia kolejnego odcinka ulubionego serialu nie wchodzi w grę.

Na e-learning decydują się osoby, które z różnych względów nie chcą bądź nie mogą opuścić domu. Wbrew powszechnej opinii, rozwiązanie to nie jest dedykowane niepełnosprawnym – wręcz przeciwnie. Kiedy angielski przez Internet jest opłacalny? Gdy Twoja szkoła językowa jest za daleko, a dojazdy doń pochłaniają nie tylko dużo czasu, ale również pieniędzy. Kiedy prowadzisz biznes, a każda sekunda jest dla Ciebie na wagę złota. Kiedy chcesz szybko nauczyć się języka, a nie możesz zrezygnować z domowych obowiązków np. opieki nad dziećmi czy chorym członkiem rodziny. Kiedy cenisz sobie swój czas i wolisz przeznaczyć go na efektywną naukę w komfortowym dla siebie miejscu.

E-learning cechuje się pewną uniwersalnością. Nauka przez Internet umożliwia dobranie poziomu pod własne indywidualne preferencje, nie zaś do całej grupy. Co więcej, pozwala w nieskończoną ilość razy powtarzać poznane zagadnienia i materiały. Brak jakichkolwiek ograniczeń w czasie nauki sprawia, że nauka języka jest szybsza, przyjemniejsza i wygodniejsza. Najważniejsze jednak, decydując się na e-learning pracujemy we własnym tempie. W przypadku nauki angielskiego w szkole czy nawet specjalnych szkołach językowych, musimy mieć na uwadze innych kursantów. Wprawdzie możemy wykupić sobie indywidualne lekcje, aczkolwiek te nie należą do najtańszych. Podsumowując, e-learning to klucz do szybkiej, komfortowej i taniej nauki języka angielskiego.

Emigracja zarobkowa – ucz się języka!

Żyjąc w Polsce z pewnością nie będzie żadną nowością iż dla większości Polaków chcących zmienić swój byt angielski otwiera im furtkę do krajów o wyższym poziomie ekonomicznym. Emigracja zarobkowa do takich krajów jak Wielka Brytania, Francja, Norwegia, Szwecja, Islandia, Holandia, Belgia itd. nie może odbyć się bez znajomości języka. O ile w Niemczech alternatywą będzie niemiecki, tak w Norwegii czy Islandii brak poprawnej umiejętności posługiwania się językiem angielskim może skutecznie uniemożliwić nam emigrację zarobkową w tamtejsze regiony. Nawet jeśli uda nam się znaleźć pracę bez znajomości języka, to z pewnością jakakolwiek wiedza i znajomość podstaw angielskiego uprości nam znacząco naszą egzystencję.

„Język jest mapą drogową kultury. Mówi Ci skąd ludzie pochodzą  i dokąd zmierzają.” ~ Rita Mae Brown

Jak uczyć się języka angielskiego? Angielski Online – czyli uczymy się przez Internet!

Język angielski jest językiem prostym do nauczenia o ile znajdziemy w sobie silną wolę i motywację do edukacji. Świetnym rozwiązaniem dla ludzi z dostępem do Internetu jest angielski Online, wykupienie kursu który krok po kroku pozwala przebrnąć nam przez gramatykę, potrzebne zwroty itd. Rozwiązanie takie nie ogranicza nas czasowo i jednocześnie nie wymaga wysokich nakładów finansowych w drogie podręczniki i lekcje angielskiego. Cechą charakterystyczną takich kursów angielskiego przez Internet są liczne przykłady zastosowania angielskiego w praktyce, często również mamy możliwość wysłuchania wymowy. Taki sposób edukacji jest bardzo satysfakcjonujący i w szybkim czasie może przynieść nam oczekiwane rezultaty.

statua-wolnosci

W celu odnalezienia większej motywacji do nauki języka warto pomyśleć nam znalezieniem partnera do chętnego do wspólnej nauki. W końcu co dwie osoby to nie jedna. Tak też, warto zaproponować najlepszemu przyjacielowi lub swojemu życiowemu partnerowi wspólne lekcje. Wówczas w praktyce możemy przećwiczyć nabyte umiejętności. A druga osoba znacznie łatwiej zauważy wszelkie niedociągnięcia i wady w wymowie.

Wybitny rosyjski powieściopisarz, dramaturg, krytyk literacki, myśliciel, pedagog. Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli realizmu w literaturze europejskiej. Klasyk literatury rosyjskiej i światowej. Hrabia Lew Tołstoj powiedział: „Nauka to pokarm dla rozumu.” a w przypadku nauki języka angielskiego ten cytat nabiera niewątpliwie smaczku.

Jak jeszcze uczyć się sprawnie języka angielskiego?

Oczywiście angielski Online to nie jedyna alternatywa do nauki języka angielskiego. Internet to świetne rozwiązanie, które bardzo upraszcza nam zadanie jednak taka forma nie dla każdego jest idealnym rozwiązaniem. Sposobów nauki języka jest wiele. Warto rozważyć pójście na organizowane kursy przez różne uczelnie, wówczas w niewielkich grupach liczących po kilka osób pod przewodnictwem nauczyciela języka angielskiego będziemy mogli zgłębiać wiedzę. Możliwość konwersacji z innymi kursantami na zajęciach pozwoli nam na użycie języka w praktyce co jest niebywale przydatne.

Do przyśpieszenia warto zakupić słownik polsko-angielski i najzwyczajniej w świecie każdego dnia uczyć się określonej liczby nowych słów. Wówczas nawet jeśli nie będziemy umieli perfekcyjnie budować zdań w języku angielskim to z pewnością porozumiemy się z drugą osobą w stopniu komunikatywnym na zasadzie: Kali chcieć, Kali pić, Kali jeść. itd.

Jeśli już poprzez różnoraki metody podszkolimy swoje umiejętności ale nie będziemy się czuli jeszcze zbyt swobodnie wówczas warto rzucić się na głęboką wodę. Idealnym wyzwaniem dla sprawdzenia naszych umiejętności będzie na przykład krótki wyjazd za granicę w celach turystycznych lub zarobkowych. Podróżując będziemy mieli wiele możliwości wykorzystać znajomość języka w praktyce – czy to targując się na bazarze, zamawiając regionalne specjały w restauracji lub też nawiązując nowe znajomości. Jadąc do pracy również będziemy mogli sprawdzić swoje umiejętności, pierwszym wyzwaniem z reguły jest rozmowa kwalifikacyjna z zagranicznym szefem który weźmie nas wcześniej na krótką rozmowę. Późniejsze życie i funkcjonowanie na obcej ziemi będzie dla nas z pewnością mniej stresujące.

Nauka angielskiego, niewątpliwie daje nam bardzo wiele. Dlatego jeśli nadarza się okazja – nie zmarnujmy okazji. Umiejętne posługiwanie się tym językiem daje nam szeroki wachlarz wielu możliwości na całe życie. Umiejętności te będziemy mogli wykorzystać zarówno do zwiedzania świata jak i poprawienia domowego budżetu. Nabyte kontakty, doświadczenia pozostaną na długie lata. Czy to kupując słownik i ucząc się słówek, czy studiując angielski Online, czy też zapisując się na profesjonalny kurs do szkoły językowej albo biorąc prywatne lekcje u nauczycieli angielskiego lub native speakerów – warto uczyć się języka angielskiego.

Imperia kolonialne i ich wpływa na Świat

XXI wiek to świat w którym umiejętność sprawnego komunikowania się stała się niebywale istotna. Rozwój infrastruktury logistycznej, błyskawiczne przemieszczanie się z jednego końca świata na drugi z pomocą samochodu, statku, samolotu czy kolei dał ludziom ogrom możliwości. Niegdyś nieosiągalne dziś stało się codziennością. Tym co niepodważalnie scala cały świat jest komunikacja werbalna czyli mowa, język w jakim się porozumiewamy. Historia świata pokazała dominację pewnych państw nad innymi. W dobie wielkich kolonizacji, takie państwa jak Anglia, Francja czy Hiszpania posiadały liczne zagraniczne kolonie. Wpływy europejskich mocarstw skutecznie wpływały na pobite i skolonizowane tereny. Jednym z wpływów było przejmowanie sposobu komunikowania się czyli język. To też w Ameryce Południowej po dziś dzień dominuje hiszpański. Kraje podbite niegdyś przez konkwistadorów po dziś dzień odczuwają niepodważalne zmiany. O ile w Ameryce Południowej dominuje hiszpański to bezsprzecznie światem rządzi angielski. Wielka Brytania od wieków wpływała na losy świata, niegdyś jej potęga ogarnęła niemal cały ówczesny świat. Kolonie potężnego imperium brytyjskiego sięgały wszystkich kontynentów od Europy po Afrykę, Amerykę Południową, Amerykę Północną, Antarktydę, Australię. Imperium Brytyjskie niezmiennie wpłynęło na tamtejsze regiony. Język angielski pochodzi z grupy zachodniej rodziny języków germańskich. Angielski oczywiście powszechnie używany w Wielkiej Brytanii jednak wieki stał się on językiem świata.

britishImperium brytyjskie i ekspansja angielskiego

Język angielski stał się sposobem komunikowania w wielu byłych koloniach imperium brytyjskiego. Tak też dziś niepodległe Stany Zjednoczone to miejsce gdzie angielski całkowicie dominuje. Wielka Australia, piękna Kanada, Irlandia, Nowa Zelandia czy RPA to kraje gdzie język ten dominuje. Język angielski pomimo iż na przestrzeni lat stał się mocno zróżnicowany a dialekty różnią się gramatyką i słownictwem dalej jest furtką na świat. Wiele innych języków po dziś dzień zapożycza niektóre słowa które stają się – Cool.

Z języka angielskiego do naszego rodowitego języka polskiego przechodzi multum różnorakich wyrazów które z niebywałą skutecznością aklimatyzują się przechodząc do powszechnego użytku. Przykładami takich popularnych wyrazów mogą być związane z kulturą masową słowa: jazz , baseball , angielski Online czy football.

Zwrotem który prawdopodobnie zna każdy Polak, i jednocześnie używa jest popularne „Ok” równie często chcąc kogoś przeprosić używamy uproszczenia „sorry” a wyrażając emocje mówimy „oops” lub „wow”.

Język od długiego czasu ma niebywały wpływ na inne języki. Jego wyrażenia skutecznie wszywają się w inne. Świat żyjący sławnymi amerykańskimi celebrytami i piosenkarzami. Świat amerykańskich i angielskich filmów. Jak i potęga anglosaskich państw zmieniała, zmienia i będzie zmieniać otaczającą nas rzeczywistość.

Prostota kluczem do sukcesu

W wielu krajach Europy i na całym świecie nauka języka angielskiego otwiera furtkę do kariery. W Azji można zaobserwować wielkie zapotrzebowanie na nauczycieli języka angielskiego. Wielu Chińczyków, Japończyków czy Tajlandczyków pragnie nauczyć się tej mowy. W Polsce nauka języka angielskiego jest przedmiotem obowiązkowym. Niegdyś w czasach wpływów Związku Radzieckiego, uczono rosyjskiego, dziś popularny jest angielski, czasami również język niemiecki. Rzadziej mamy okazję mieć styczność z językiem francuskim czy językiem hiszpańskim. Nauka języka angielskiego odbywa się już od najmłodszych lat. Dzieci w podstawówce uczą się podstaw, zaczynając od alfabetu, piosenek i popularnych zwrotów. Z czasem przychodzi pora na naukę gramatyki która wbrew pozorom nie jest aż tak straszna do wyuczenia. Niewątpliwą zaletą tego języka jest jego prostota, brak skomplikowanych w wymowie ą, ę, ź, ż, dź, ć, ó, dż, ś, ń… ułatwia proces edukacji.

Angielsku furtką na świat

Frank Smith, wybitny angielski uczony w językoznawstwie i psychologii poznawczej powiedział: „One language sets you in a corridor for life. Two languages open every door along the way.” ~ Frank Smith

czyli…

„Znajomość jednego języka stawia cię w korytarzu życia. Dwa języki otwierają wszystkie drzwi na twojej drodze.” ~ Frank Smith

Te słowa oddają istotę nauki języków obcych.

Dla wielu ludzi język angielski umożliwia również niebywały rozwój. Umiejętność posługiwanie się tym językiem pozwala na sprawne podróżowanie się. Toteż wybierając się w przyszłości do takich krajów jak Wielka Brytania, Stany Zjednoczone Ameryki, Australia, Nowa Zelandia, Irlandia czy Kanada nie będziemy mieli większych problemów z komunikowaniem się z tamtejszą ludnością która niewątpliwie jest bardzo otwarta i tolerancyjna wobec zagranicznych turystów. Oczywiście prostsze podróżowanie to nie jedyny plus wynikający z umiejętności posługiwania się tymże językiem.

„Uczenie się innego języka jest nie tylko uczeniem się innych słów na te same rzeczy, ale także uczeniem się innego sposób myślenia o rzeczach.” ~ Flora Lewis

W dobie rozwoju technologicznego wiele firm produkujących potrzebne nam produkty pochodzi z krajów anglosaskich. Wiele skomplikowanych programów komputerowych, stron internetowych czy instrukcji obsługi jest wykonywana w języku angielskim.

Maluchy a język obcy – czyli o tym jak edukować przez zabawę

active-kids-englishCzy na naukę może być za późno? Ponoć nigdy. Ale już na pewno, na naukę, zwłaszcza języków obcych nie jest nigdy zbyt wcześnie. Rzecz dotyczy zagadnienia, które nurtuje z pewnością wielu rodziców, mianowicie w jakim wieku dziecko powinno zacząć naukę języka innego, niż ojczysty. Jest także kolejne, niezwykle ważne pytanie, jak skutecznie uczyć takiego malucha.

Zacznijmy od tego kiedy zacząć naukę. Otóż odpowiedź jest banalnie prosta – jak najwcześniej się da. Oczywiście nie mówimy tu o profesjonalnym kursie języka obcego dla niemowląt. Chodzi o powolne oswajanie swojej pociechy, poprzez używanie w stosunku do niego zwrotów na przykład po angielsku, lub też śpiewanie piosenek. Warto, aby już w początkowej fazie życia, od czasu do czasu w kontakcie z maluchem pojawiał się obcy język. Chodzi o wykreowanie w dziecku umiejętności słyszenia języka, przyda się to z pewnością na późniejszych etapach. I tutaj wkracza temat odpowiedniego wieku na rozpoczęcie konkretniejszego kontaktu z językiem obcym. Nie można jednoznaczne powiedzieć, jaki wiek jest najlepszy na rozpoczęcie nauki w grupie lub z lektorem. Jest to kwestia indywidualna każdego malucha. Dla jednych będą to trzy latka, dla innych pięć. Nie każde dziecko chętnie podejdzie do pracy z rówieśnikami, lub nawet z jedną osobą. Nie zawsze zaakceptowany zostanie lektor. Każde dziecko inaczej funkcjonuje w sferze poznawczej, należy zdać sobie sprawę, że na wszystko potrzeba czasu i wiele zrozumienia, nic na siłę. Z pewnością jednak, nie warto zwlekać z taką decyzją, gdyż mózg dzieci, przed ukończeniem dziesiątego roku życia cechuje naturalna chłonność i elastyczność, co jest niezwykle istotne z punktu widzenia nauki języków obcych. Oczywiście edukacja w zakresie języków, przy tak małym słuchaczu to bardzo wymagająca kwestia, opierająca się na specyficznych metodach nauczania. Zatem jeśli zdecydujemy się na rozpoczęcie nauki przez nasze dziecko, dołóżmy wszelkich starań, aby nauka przebiegała w odpowiedni dla niego sposób, przede wszystkim dostosowany do etapu rozwojowego na jakim się ono obecnie znajduje. Co zawiera się w tym stwierdzeniu? Otóż, warto dokładnie sprawdzić miejsce w którym będzie edukowane nasze dziecko, przewidywaną liczebność grup, doświadczenie lektora, dobór uczestników, przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w salach, ale też program i to jak wyglądają relacje szkoła – rodzic. Bardzo ważna jest aktywna współpraca z rodzicami, gdyż to oni najlepiej znają swoje dziecko. Z kolei doświadczony nauczyciel, powinien zwracać uwagę opiekunów na nieprawidłowości jakie może mieć dziecko, jak również aktywnie włączać mamę czy tatę w proces nauki języka, poprzez wspólne ćwiczenia w domu itp. Ze swojej strony świadomy rodzic z pewnością nie powinien przeszkadzać, czy pouczać. To znaczy należy przyjąć, że nauka wśród maluchów, nie jest nauczaniem jakie można sobie wyobrazić. Nie będzie tu ławek czy tablic. Sposoby na naukę języka obcego dzieci, to przede wszystkim kontrolowane przez lektora gry i zabawy. Zatem w tym miejscu kilka słów o metodach pracy z najmłodszymi słuchaczami. Wśród nich bardzo istotne jest połączenie nauki z ruchem, pokazywanie wielu gestów, angażowanie wielu zmysłów. W czasie zajęć wyklejamy, wycinamy i kolorujemy – aktywizuje to pamięć wzrokową u malucha. Warto wykorzystywać pomoce takie jak zabawki, a zwłaszcza maskotki, z którymi rozmawiamy tylko w obcym języku. Dziecko ma ograniczony zakres koncentracji na danej czynności, stąd wymagana jest różnorodność zabaw, oraz przeplatanie tych bardziej statycznych czynności aktywniejszymi. Nieoceniona jest wartość w procesie przyswajania języka u dziecka, ćwiczeń związanych z muzyką, rytmem, oraz chóralnym powtarzaniem tekstów, śpiewaniem piosenek. Nabywane umiejętności są wzmacniane poprzez powtarzalne i rutynowe, stałe czynności w czasie zajęć – powitanie, przedstawienie się, pożegnanie w obcym języku. Dzieci są bardzo emocjonalne i nieraz aspołeczne – łatwo przechodzą od śmiechu do płaczu i na odwrót, stąd ważna jest elastyczna i wyważona postawa prowadzącego zajęcia. Jak łatwo zauważyć nauka maluchów przebiega poprzez liczne zabawy. Niezwykle ważne jest, aby rodzice podchodzili do tego poważnie, wspierali swoje dziecko, okazywali zainteresowanie, zadawali pytania, a przede wszystkim aktywnie uczestniczyli w procesie nauki i cieszyli się z sukcesów razem ze swoimi pociechami.

Kończąc należy zwrócić uwagę, że naprawdę warto w odpowiedni sposób zadbać o wczesną edukację językową u dzieci. Nauka języka obcego działa stymulująco na rozwój inteligencji, a tym samym, może ułatwiać późniejsze przyswajanie wiedzy z innych dziedzin. Edukacja przebiegająca poprzez beztroską zabawę, bez stresu, jest najbardziej efektywna, zatem traktujmy odpowiednie zabawy jako najlepsze, co może spotkać nasze dzieci. Co więcej, my również motywujmy maluchy do edukacyjnych zabaw, bawmy się wraz z nimi – to ogromny wkład w nauczanie dzieci, a dodatkowo szczęśliwy rodzic to szczęśliwe i zdolne dziecko.

Konstancja Pietryłka

 

Zmiany maturalne z angielskiego

angielski-maturaZmiany w maturze zaczęły się w roku 2005. Pamiętam to dokładnie, ponieważ także mnie przyszło wówczas przystępować do egzaminu dojrzałości. Była to prawdziwa rewolucja. Zupełnie zmieniona forma egzaminu ustnego z języka polskiego, rezygnacja z tej właśnie części egzaminu w przypadku przedmiotu dodatkowego, widmo obowiązkowej matury z matematyki oraz wiele innych mniejszych lub większych, ciszej lub głośniej zapowiadanych zmian w strukturze egzaminu maturalnego, sprawiły, że w głowach abiturientów zamiast spokoju i koncentracji, pojawiły się chaos i niepewność. Jak się później okazało, reforma była na tyle niedoskonała, iż z każdym rokiem dopisywano czy też skreślano z niej kilka zdań usiłując nadrobić coraz wyraźniej widoczne braki. Ten rok nie okazał się dla maturzystów łaskawszy i przyniósł im kolejne niespodzianki. Aby nie były one zupełnym zaskoczeniem, zmierzmy się z nimi już teraz – na kilka miesięcy przed decydującym starciem.

Przedmiotem tego artykułu będą zmiany, których mogą się spodziewać przystępujący do egzaminu maturalnego z języka angielskiego. Ale dość już wstępu – do rzeczy. Zacznijmy od części, w której zmian będzie najmniej – części ustnej. W tym segmencie wszelkie modyfikacje sprowadzone zostały do rangi zabiegów kosmetycznych i polegają na skróceniu lub wydłużeniu czasu wypowiedzi. I tak, zadanie pierwsze, a więc rozmowa z odgrywaniem ról wydłużone zostanie o minutę i trwać będzie maksymalnie cztery, a nie trzy minuty. W myśl starej prawdy, że w przyrodzie nic nie ginie, minuta, którą maturzyści zyskali w zadaniu pierwszym, będą musieli oddać w drugim. W związku z tym na opis ilustracji i udzielenie odpowiedzi na trzy pytania z nią związane zamiast czterech, będą teraz mieli trzy minuty. Bez zmian pozostanie ostatnie zadanie i czas na nie przeznaczony: w obu przypadkach jest to maksymalnie pięciominutowa wypowiedź na podstawie materiału stymulującego oraz odpowiedź na dwa związane z nim pytania. Jak już wspominałem, omówione zmiany mają charakter kosmetyczny, a ich wprowadzenie nie powinno zaważyć na wyniku egzaminu.

Więcej zmian i dużo bardziej różnorodnym charakterze możemy zaobserwować w przypadku części pisemnej egzaminu maturalnego z języka angielskiego. Na początek poziom podstawowy. Czas trwania egzaminu – 120 minut, a więc – uwaga, uwaga – bez zmian. No tak, ale dalej już tak łatwo nie będzie. I chociaż rozumienie ze słuchu pozostanie jeszcze nietknięte, to już dla wielbicieli rozumienia tekstów czytanych nie będę miał dobrych wiadomości. Bo chociaż typ zadań będzie dokładnie taki sam jak w minionym roku szkolnym, a więc 3-4 zadania zamknięte na wybór wielokrotny, dobieranie i osławione prawda/fałsz, to już ich udział w wyniku sumarycznym, zostanie zredukowany z 40% (20pkt) do 30% (15pkt). I trzeba będzie szukać punktów gdzie indziej… Ale bez obaw – będzie je można znaleźć, choćby dzięki… znajomości środków językowych. Tak, tak wszyscy fani gramatyki (o zgrozo, aż boję się myśleć ile dusz mogą takie zmiany uszczęśliwić) mogą teraz odetchnąć – jej elementy pojawią się wreszcie na poziomie podstawowym i będą warte 20%, co w przeliczeniu da nam 10 punktów. Zdobycie ich nie będzie jednak łatwe. Będą one zamknięte w trzech zadaniach… zamkniętych (kłania się bogactwo językowe), polegających w dużej mierze na znajomości synonimów i antonimów w języku angielskim. Precyzując, będą to 2-3 zadania na dobieranie i wybór wielokrotny, co w wolnym tłumaczeniu rozumieć można jako wybór jednego słowa, które prawidłowo uzupełni lukę lub luki albo dobieranie synonimów czy też właściwe tłumaczenie słów lub wyrażeń.

Poważne zmiany zaszły także w wypowiedzi pisemnej. Przede wszystkim, będzie już tylko jedna wypowiedź (nie, nie łudźcie się) – dłuższa. Będzie to tekst użytkowy: list, e-mail, wiadomość umieszczona na blogu lub forum internetowym albo coś jeszcze innego, co jeszcze nawet w wyobraźni autora nie zakiełkowało. Chciałbym w tym miejscu połączyć dwa fakty. Jak zapewne zauważyliście, niektóre spośród przykładowych wypowiedzi pisemnych, to formy wyjątkowo współczesne, z którymi mamy do czynienia niemal każdego dnia, które są niejako znakiem czasu i które… często pisane są w sposób świadczący albo o braku elementarnej wiedzy z zakresu ortografii i interpunkcji, albo o wyjątkowo luźnym do nich  „stosunku”. Co ciekawe, w ocenie wypowiedzi pisemnej od przyszłego roku zabraknie kryterium: „forma”. Oceniane będą: treść (0-4), spójność i logika wypowiedzi (0-2), zakres środków językowych (0-2) oraz poprawność środków językowych (0-2). Do którego worka wrzucić prawidłowo zapisaną datę lub adres albo odpowiednio dobrane pożegnanie listu? Ok, można je „upchnąć” w spójności i logice wypowiedzi. Tylko po co? Po co rezygnować z tak jasnego i przejrzystego kryterium jak „forma”? A może ktoś nie wie, że e-mail to list elektroniczny i że poza przyklejeniem znaczka, obowiązują nas te same zasady? No, to teraz już wie. Pozostałe zmiany, które w wypowiedzi pisemnej możemy zauważyć, to: redukcja liczby słów – wartość minimalna to 80, maksymalna – 130 (po prostu minimum słów, maksimum treści) oraz zmniejszony udział w ogólnym wyniku egzaminu – zamiast 30% i 15 punktów, możemy maksymalnie otrzymać 20% i 10 punktów.

To by było na tyle, jeśli chodzi o poziom podstawowy. Pojawiły się zmiany mniejsze i większe. Bardzo cieszy mnie fakt, że znajomość pewnych elementów gramatyki, będzie już odgrywała istotną rolę w ocenie końcowej egzaminu. Żałuję, że odbyło się to poniekąd kosztem wypowiedzi pisemnej, która mocno ograniczona, nie jest już tak ważną częścią matury.

Przejdźmy teraz do egzaminu rozszerzonego. I tu niespodzianka – matura trwać będzie 150 zamiast 190 minut. Spokojnie, bez paniki – liczba arkuszy też zostanie ograniczona – z dwóch do jednego. A teraz po kolei.

Rozumienie ze słuchu – bez większych roszad: 3-4 zadania typu zamkniętego: wybór wielokrotny, dobieranie oraz prawda/fałsz. Zmieni się tylko udział w wyniku końcowym – zamiast 30% i 15 punktów, można będzie uzyskać już tylko 24% i 12 punktów. I znów trzeba będzie szukać zagubionych punktów. Sprawdźmy gdzie też się one schowały… No proszę i znaleźliśmy, i to z nawiązką, bo przecież posialiśmy 3, a zlokalizowaliśmy 4. I wszystko to w rozumieniu tekstów pisanych. Liczba i typy zadań – bez zmian: wybór wielokrotny, dobieranie, prawda/fałsz. Jedyna modyfikacja to możliwość uzyskania 26% i 13 punktów zamiast 18% i 9 punktów – warto się postarać. W przypadku znajomości środków językowych, podobnie jak w wyżej wymienionych segmentach, największe zmiany zaszły w maksymalnej możliwej liczbie punktów do zdobycia. I powiem tylko, że warto sobie angielską grammar revise… Bo przecież 24% i 12 punktów na nogach (regionalizm taki) nie chodzi, czyż nie? A tak w ogóle, to z tymi środkami językowymi ciekawa sprawa – zadań mniej, bo maksymalnie 3 zamiast 5, a punktów więcej i to o 4 więcej.

Kilka wahnięć odnajdziemy też w wypowiedzi pisemnej. Po pierwsze, do wyboru będą już tylko 2, a nie 3 tematy. Po drugie, zamiast pisania recenzji, rozprawki, opowiadania lub opisu, stworzyć będzie trzeba tekst argumentacyjny z elementami np. opisu, relacjonowania, sprawozdania, recenzji, pogłębfrionej argumentacji, co w gruncie rzeczy sprowadzi się do tego samego, ale jak brzmi, jak brzmi… Niestety, za tych 200 czy nawet 250 słów dostać będzie można jedynie 26% i 13 punktów, a nie tak jak w minionym roku szkolnym 36% i 18 punktów. Pisanie więc nie popłaca albo raczej – popłaca mniej.

Na zakończenie chcę powiedzieć jedną ważną rzecz. Pomimo wszelkich zmian, mniej i bardziej zrozumiałych, nowa matura z języka angielskiego równoważy wszystkie jego aspekty, zmusza do nauki każdej z niezbędnych przy sprawnym posługiwaniu się językiem umiejętności. I to jest jej wielki plus.

Jakub Stępniak